Kobiety w muzyce - , wolna encyklopedia

Languages:ar | id | bg | ca | ceb | cs | da | de | et | en | es | eo | fr | he | hr | it | ko | lt | hu | nl | ja | no | pl | pt | ru | ro | sk | sl | sr | fi | sv | te | tr | uk | zh





    Tags:
  • Kobiety w muzyce,,27,31,45,150,159,163,Agnieszka Duczmal,Anda Kitschman,Antonio Vivaldi

Linki:
wolna encyklopedia

aparaty cyfrowe

wiedza online

encyklopedia, wiedza

encyklopedia

encyklopedia - wiedza

twoja encyklopedia

otwarta wiedza

free wiki

wiki online

Porn sites dvd tube:
espanacams
amateur dvd tube
anal dvd tube
hardcore dvd tube
lesbian dvd tube
blowjobs dvd tube
cumshots dvd tube

Kobiety w muzyce

Spis treści

[edytuj] Muzyka religijna

W starożytnym Egipcie i Mezopotamii kapłanki uczestniczyły w obrzędach, śpiewając, a nawet tańcząc, co dla pobożnych Izraelitów musiało stanowić zbyt niebezpieczną pokusę (Mishna wykluczała kobiety z udziału w liturgii, uznając ich głos za „seksualnie podniecający"[1]), toteż czytając pod tym kątem Stary Testament widać, jak kobiety stopniowo znikały z obrzędów religijnych. W końcu ustalił się podział zadań: mężczyźni uczestniczyli w śpiewach rytualnych, a kobiety i mężczyźni w świeckich. Również w starożytnej Grecji hetery, a w Rzymie instrumentalistki, śpiewaczki i tancerki często uprawiały muzykę obrzędową, a także prostytucję, co sprawiło, że pierwsi chrześcijanie skłonni byli kojarzyć publiczne wykonywanie muzyki przez kobiety z pogaństwem i rozpustą. Oficjalnie kobietom zakazywano więc śpiewać w czasie obrzędów, powołując się przy tym na słowa św. Pawła:

Kobiety mają na tych zgromadzeniach milczeć, nie dozwala się im bowiem mówić, lecz mają być poddane, jak to Prawo nakazuje[2].
Paradoks historii: najbardziej znana jest dziś z muzyki średniowiecznej kobieta – Hildegarda z Bingen

Od V w. wielokrotnie występowano przeciwko udziałowi kobiet w śpiewie liturgicznym – takie były postanowienia synodów w latach 441 i 532 oraz papieży Benedykta I w 578 i Zachariasza w 750[3], co sugeruje jedynie, że kobiety w kościele śpiewały. Wiadomo też, że mniszki, podobnie jak mnisi, śpiewały, a nawet – komponowały. Paradoksalnie, najpopularniejszym dziś znanym z imienia muzykiem średniowiecznym jest kobieta – Hildegarda z Bingen, ksieni klasztoru w Bingen nad Renem.

W późniejszych wiekach potrzeba wysokich głosów w chórach kościelnych, przy jednoczesnej wrogości wobec śpiewających kobiet spowodowała, że popularność zyskali kastraci.

W XIX wieku, chcąc odrodzić muzykę kościelną w dawnym stylu, znowu chciano eliminować kobiety z muzyki kościelnej, uważając, że ich głos kojarzy się przede wszystkim z operą i muzyką świecką, ale okazało się to już niemożliwe.

W sytuacji, gdy muzyka kościelna coraz bardziej uzależniała się od wykonawców-amatorów, a czasem wolnym (i ochotą!) na próby chóralne dysponowały głównie kobiety, obstawanie przy wyłączności głosów męskich i chłopięcych zazwyczaj okazywało się iluzją. Kiedy więc w 1903 roku ogłaszając encyklikę o odnowieniu muzyki Motu proprio, Pius X przypomniał o zakazie udziału kobiet w chórach kościelnych, na ogół odniesiono się do owego mementum sceptycznie. W wielu parafiach wprowadzenie podobnego zalecenia w życie zakończyłoby się likwidacją chóru. W końcu osiągnięto kompromis. Oficjalnie zezwolono na chóry mieszane, ale pod warunkiem, że śpiewający w nich: kobiety i mężczyźni znajdować się będą w znacznej odległości od siebie, najlepiej rozdzieleni organami bądź kratą[4].

[edytuj] Kobiety w orkiestrze

W starożytnym Egipcie i Chinach znane były duże zespoły muzyczne złożone z kobiet. Natomiast w Europie orkiestry przez wiele pokoleń były zespołami przede wszystkim męskimi. Zdarzały się jednak wyjątki – najsławniejsze w postaci orkiestr dziewczęcych w Wenecji. Muzyka religijna śpiewana i grana przez kobiety na wszystkich ówczesnych instrumentach stanowiła atrakcję przyciągającą słuchaczy do kościołów prowadzonych przez cztery sierocińce-konserwatoria. Podziwiano grę (komponował dla tej orkiestry m.in. Antonio Vivaldi), ale przed wzrokiem słuchaczy dziewczęcą orkiestrę chroniła zasłona.

Bogate świeckie życie muzyczne w XIX wieku dopuszczało kobiety do publicznych koncertów przede wszystkim w roli solistek. Nie angażowały ich żadne orkiestry, więc kobiety tworzyły "Damenkapelle". Wielką popularność zdobyła 60-osobowa orkiestra wiedeńska założona przez Josephinę Amman Weinlich; mężczyźni grali w niej jedynie na kontrabasach i instrumentach dętych. George Bernard Shaw, który w 1885 miał okazję być na jej koncercie podczas gościnnych występów w Londynie: nie tylko zdobył się na wyrazy uznania dla uroczego zespołu i efektownego dekoltu dyrygentki, ale przede wszystkim stwierdził, że muzycznie przewyższał on podobną repertuarowo orkiestrę Eduarda Straussa[5].


Grażyna Bacewicz była skrzypaczką grywającą w orkiestrze oraz solo i jedną z pierwszych kompozytorek cieszących się międzynarodowym uznaniem

W drugiej połowie XIX wieku kobiety stopniowo zdobywały możliwość zawodowego kształcenia się w grze na instrumentach i w konsekwencji stawały się kandydatkami do orkiestr. Męski monopol budził coraz większe sprzeciwy, ale kobiety grywać mogły właściwie tylko w orkiestrach żeńskich. Koedukacja w orkiestrach przyjęła się najpierw w USA, a dopiero potem w Europie – zaczynając od Anglii i Francji. Najtrudniej kobietom przychodziło wywalczyć sobie pracę w orkiestrach niemieckich. Symbolem "antyfeminizmu" w tej dziedzinie stała się natomiast Filharmonia Wiedeńska, która najdłużej broniła się – i to skutecznie – przed przyjmowaniem kobiet. Gwizdalanka podaje takie dane z 1998 roku[6]:

filharmonia liczba mężczyzn liczba kobiet
Filharmonia Wiedeńska 149  1
Symfonicy Wiedeńscy 124  3
Filharmonia Czeska w Pradze 120  4
Staatskapelle – Drezno 144  5
Filharmonia Berlińska 120  7
Gewandhaus – Lipsk 193 13

W Polsce sytuacja bardziej sprzyjała kobietom. Kiedy zakładano Filharmonię w Warszawie, pracowały w niej tylko 2 kobiety – harfistki. Więcej kobiet zaangażował Grzegorz Fitelberg, zakładając orkiestrę radiową w 1935. Grała w niej m.in. Grażyna Bacewicz na skrzypcach, a Zofia Adamska kierowała wiolonczelami. Po wojnie ilość pań w orkiestrach wyraźnie przyrastała. W 1995 prawie połowę obsady NOSPR w grupie skrzypiec stanowiły skrzypaczki. Najbardziej sfeminizowaną orkiestrą obecnie jest Filharmonia Bałtycka w Gdańsku, gdzie na niektórych koncertach w orkiestrze zdecydowanie przeważają kobiety.

[edytuj] Dyrygentki

Kobiety przez wiele pokoleń dyrygowały chórami, a potem także orkiestrami złożonymi z samych pań. Pierwszymi kobietami publicznie dyrygującymi pod koniec XIX wieku były: Cécile Chaminade i Ethel Smyth. W Polsce pierwsza w tej roli była Anda Kitschman. Natomiast pierwszą kobietą, która zyskała międzynarodowe uznanie w tej dziedzinie, była Nadia Boulanger:

W styczniu 1913 poprowadziła koncert w Deutsches-Lyceum-Club w Berlinie; rodzinny Paryż nie dojrzał jeszcze do takiego eksperymentu. Partię solową w jej Rhapsodie variée na fortepian z orkiestrą wykonywał Raoul Pugno, przedsięwzięcie miało więc wymiar podwójnej sensacji: kobieta "dyrygowała" mężczyzną, a był nim jeden z najznakomitszych pianistów swojej epoki[7].

W latach trzydziestych Boulanger zadyrygowała Filharmonią Londyńską, potem Bostońską i Nowojorską. W kwietniu 1941 dyrygowała koncertem z udziałem Ignacego Paderewskiego na rzecz Polish Relief Fund. W czasie pobytów w Polsce w latach sześćcziesiątych także dyrygowała. W drugiej połowie XX wieku liczba dyrygentek zaczęła wyraźnie wzrastać, ale najczęściej spotykane były w operach i orkiestrach kameralnych. Najbardziej znane: Sarah Caldwell, Sian Edwards, Simone Young. W Polsce pierwszą kobietą, która dyrygowała była Anda Kitschman. Obecnie najbardziej znane dyrygentki to: Ewa Michnik, Agnieszka Duczmal, a także – chociaż w tej roli od lat nie występuje – Joanna Wnuk-Nazarowa.

Przypisy

  1. Danuta Gwizdalanka: Muzyka i płeć. Kraków: Polskie Wydaw. Muzyczne SA, 2001, s. 27. ISBN 83-224-0701-7. 
  2. Pierwszy list do Koryntian, Biblia Tysiąclecia (14,34), Poznań 1998
  3. Danuta Gwizdalanka: Muzyka i płeć. Kraków: Polskie Wydaw. Muzyczne SA, 2001, s. 31. ISBN 83-224-0701-7. .
  4. Danuta Gwizdalanka: Muzyka i płeć. Kraków: Polskie Wydaw. Muzyczne SA, 2001, s. 45. ISBN 83-224-0701-7. 
  5. Danuta Gwizdalanka: Muzyka i płeć. Kraków: Polskie Wydaw. Muzyczne SA, 2001, s. 150. ISBN 83-224-0701-7. 
  6. Danuta Gwizdalanka: Muzyka i płeć. Kraków: Polskie Wydaw. Muzyczne SA, 2001, s. 159. ISBN 83-224-0701-7. 
  7. Danuta Gwizdalanka: Muzyka i płeć. Kraków: Polskie Wydaw. Muzyczne SA, 2001, s. 163. ISBN 83-224-0701-7. 

[edytuj] Bibliografia

  • Magdalena Dziadek: Oto artyści pełnowartościowi, którzy są kobietami... : wystawa Polskie kompozytorki 1816-1939 : Górnosląskie Centrum Kultury, Katowice 5-20 listopada 2003. Katowice: Związek Kompozytorów Polskich, Oddział : Urząd Miasta, 2003. ISBN 8391794603. 
  • Magdalena Dziadek: Odrodźmy się w muzyce! muzyka na łamach polskich czasopism kobiecych i "kobieca" krytyka muzyczna 1818-1939. Katowice: Śląskie Towarzystwo Muzyczne, 2005. 
  • Danuta Gwizdalanka: Muzyka i płeć. Kraków: Polskie Wydaw. Muzyczne SA, 2001. ISBN 83-224-0701-7. 
  • Internetowy leksykon kobiet w muzyce (po niemiecku) [1]



Wikipedia jest zarejestrowanym znakiem towarowym Wikimedia Foundation
Wszystkie materiały pochodzą z Wikipedii, obięte są licencją GNU Free Documentation License

sposób na | usługi pozycjonowania | Filmy YouTube | angielski szkoły warszawa | noclegi nad morzem | Biuro Księgowe Warszawa | Domena internetowa | woda | pensjonaty zakopane | Sprzęt narciarski | spolszczenia do gier | ekologia | plac zabaw | apartamenty Wrocław | Darmowe programy p2p
wideofilmowanie grybw Filmowanie wesel | teksty piosenek teksty piosenek | rolety w ofercie rolety warszawa | mikrofony pojemnociowe mikrofony pojemnociowe
SEO Tools system wymiany linkw SEO Tools wymiana linkami wymiana linkami
odchudzanie | szkoła policealna gdańsk | hotel a parigi | Sennik azet | mieszkania Bielsko